Niesamowite, jak chwilowa zmiana otoczenia wspaniale wpływa na zbolałą duszę Marudy :) Jestem wręcz skłonna porzucić to miano, choć oczywiście tylko na momencik. Obecność osób nastawionych do świata z empatią i konstruktywnie myślących o przyszłości, która oczywiście MUSI być świetlana, zaprawiona odrobinką wina finansowanego przez EFS to niezły lek na zwątpienie w sens wszechświata. On ma sens. No i ... Eureka ! Mam wizję ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz