poniedziałek, 21 listopada 2011

Tylko Jeż Jerzy może nas uratować

Nie istnieje coś takiego jak jesienna depresja. To jest normalny stan duchowy człowieka. Poczucie beznadziei i rozpaczy to normalny stan duchowy człowieka. Bardzo rzadko, czasem wskutek czyjejś obecności , czasem z powodu jakiegoś wyjątkowo pięknego zjawiska pogodowego (lub innego) można poczuć, że jest znośnie. Jeśli jest znośnie, jest dobrze. A coś więcej ? Pozostaje tylko tych kilka chwil w życiu z umysłem zamroczonym chwilowym szczęściem. To jest odstępstwo, to jest wyjątek.Na dobry początek tygodnia (ale poczekajcie, aż skończycie pracę! ):

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz