W kontekście mojej fascynacji "Płynną nowoczesnością" oraz problemu z prokrastynacją, nie mogę nie przytoczyć fragmentu z Baumana: "Angielskie słowo pro-crastinate (odwlekać, odraczać) oznacza umieszczanie jakiejś rzeczy pośród spraw przewidzianych na jutro. Umieszczanie sugeruje przy tym od razu, że jutro nie jest naturalnym miejscem dla owej rzeczy, ze dana rzecz nie należy tam sama z siebie. Wynika z tego, że należy gdzie indziej. Gdzie? Do teraźniejszości oczywiście. (...) Odwlekać znaczy nie brać rzeczy w ich naturalnym porządku, działać nie-zgodnie z naturalną koleją rzeczy." [Z.Bauman, Płynna nowoczesność, Kraków 2006, s.241].
Mogłabym cytować Go bez przerwy, ale w końcu to mój blog, a nie wikicytaty :P A w sumie, skoro to mój blog, to mogę, prawda? W takim razie jeszcze jeden fragment z powyższego wspaniałego dzieła (s.252):
"W świecie, w którym przyszłość jawi się jako mglista i niewyraźna, a przy tym pełna zagrożeń i niebezpieczeństw, wytyczanie odległych celów, rezygnowanie z osobistych korzyści dla wzmocnienia grupy i poświęcanie teraźniejszości w imię przyszłych rozkoszy nie wydaje się atrakcyjną ani rozsądną ofertą. Szansa, której nie wykorzysta się tu i teraz, jest szansą straconą, jej zaprzepaszczenie jest niewybaczalne i nie daje się łatwo usprawiedliwić ani uzasadnić. (...) Co do związków międzyludzkich: Zobowiązania "do grobowej deski" zmieniają się w umowy "na czas określony poczuciem satysfakcji", z definicji, z rozmysłu i z pragmatycznych względów mające charakter przejściowy, a tym samym podatne na jednostronne zerwanie, gdy tylko któryś z partnerów uzna, że wycofanie się ze związku przyniesie większą korzyść niż próba ratowania go za wszelką - niemożliwą do przewidzenia - cenę. Innymi słowy, więzi i związki międzyludzkie postrzega się i traktuje nie jak zadanie do wykonania, ale jak towar konsumpcyjny podlegający tym samym kryteriom, jakie stosuje się wobec wszelkich innych towarów konsumpcyjnych. (...)Nie ma powodu, by trzymać się kurczowo gorszego i przestarzałego produktu, skoro można poszukać w sklepach jego "nowej, ulepszonej wersji" (...) Niepewna sytuacja społeczna skłania nas do tego, aby postrzegać świat jako zbiór produktów do natychmiastowego spożycia" .
Dość, bo mogłabym przepisać tutaj całą książkę. Po prostu - przeczytajcie "Płynną nowoczesność", a zrozumiecie !
Mój dzisiejszy nastrój (to Ja i Świat):
Mogłabym cytować Go bez przerwy, ale w końcu to mój blog, a nie wikicytaty :P A w sumie, skoro to mój blog, to mogę, prawda? W takim razie jeszcze jeden fragment z powyższego wspaniałego dzieła (s.252):
"W świecie, w którym przyszłość jawi się jako mglista i niewyraźna, a przy tym pełna zagrożeń i niebezpieczeństw, wytyczanie odległych celów, rezygnowanie z osobistych korzyści dla wzmocnienia grupy i poświęcanie teraźniejszości w imię przyszłych rozkoszy nie wydaje się atrakcyjną ani rozsądną ofertą. Szansa, której nie wykorzysta się tu i teraz, jest szansą straconą, jej zaprzepaszczenie jest niewybaczalne i nie daje się łatwo usprawiedliwić ani uzasadnić. (...) Co do związków międzyludzkich: Zobowiązania "do grobowej deski" zmieniają się w umowy "na czas określony poczuciem satysfakcji", z definicji, z rozmysłu i z pragmatycznych względów mające charakter przejściowy, a tym samym podatne na jednostronne zerwanie, gdy tylko któryś z partnerów uzna, że wycofanie się ze związku przyniesie większą korzyść niż próba ratowania go za wszelką - niemożliwą do przewidzenia - cenę. Innymi słowy, więzi i związki międzyludzkie postrzega się i traktuje nie jak zadanie do wykonania, ale jak towar konsumpcyjny podlegający tym samym kryteriom, jakie stosuje się wobec wszelkich innych towarów konsumpcyjnych. (...)Nie ma powodu, by trzymać się kurczowo gorszego i przestarzałego produktu, skoro można poszukać w sklepach jego "nowej, ulepszonej wersji" (...) Niepewna sytuacja społeczna skłania nas do tego, aby postrzegać świat jako zbiór produktów do natychmiastowego spożycia" .
Dość, bo mogłabym przepisać tutaj całą książkę. Po prostu - przeczytajcie "Płynną nowoczesność", a zrozumiecie !
Mój dzisiejszy nastrój (to Ja i Świat):
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz