Zasad brakuje podobno na wojnie i w miłości. Kiedy obserwuję niektórych ludzi w walce o miłość (a walka to brutalna, męcząca i są ofiary), zastanawiam się, dlaczego nie wstąpią do wojska, żeby realizować swoje mordercze zakusy. Co innego, kiedy delikwent już w armii jest. Bawić się drugim człowiekiem, manipulować bez skrupułów, zwodzić i robić wodę z mózgu - mistrzostwo świata. "Jeśli się zakocha, będzie chodził jak w zegarku" - ktoś, kto sam kocha, tego nie chce. Koszmar !
Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
W związku z wczorajszym "O północy w Paryżu" (polecam, chociażby dla Dalego), cytacik z Annie Hall:
-Państwo wyglądają na szczęśliwą parę, jak do tego doszliście ?
- Jesteśmy powierzchowni i nie mamy nic do powiedzenia.
;)