Rety ! Okropnie dużo ludzi jest w moim wagonie ! Nie mogę się do nich przyzwyczaić. Najchętniej zostałabym w mojej beznadziejnej pracy, gdzie byłam całkiem sama w biurze, a nie w żadnym młodym i dynamicznym zespole. Nie musiałabym co chwilę poznawać kogoś nowego, nikt by ode mnie nie oczekiwał, że będę żartować i wytwarzać w biurze radosną atmosferę. Ja bym chciała tylko w spokoju robić swoje, ale kiedy to jest niemożliwe bez skontaktowania się z co najmniej kilkoma osobami - jak on mogli mi to zrobić ? Jak oni mogli mnie zatrudnić ?! Nie wiem, ile czasu zajmuje wdrożenie się do nowej pracy, ale 2 dni to pewnie za mało, więc dam sobie szansę i mam nadzieję, że wkrótce rozbłysnę niczym gwiazda na cotygodniowym zebraniu ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz