Wyjątkowe miejsce na ulicy Wirmeńskiej we Lwowie - kawiarenka niczym z minionej epoki i specjalnie parzona kawa według ormiańskiej receptury, jakiej nie ma już nigdzie indziej. Do tego pyszne ciasta lub koniaki, w zależności od nastroju. Czas stoi w miejscu.
Taki był Lwów przed wojną.
Są na każdym kroku :)
Ulica Wirmeńska, po lewej słynna knajpa Hasova Lampa, po prawej - staromodna kawiarenka ormiańska.
Pić można tylko piwo lub kwas !
Park Iwana Franki. Większość wszystkiego nosi jego imię.
Knajpka w przejściu podziemnym.
Uniwersytet Iwana Franki.
Iwan Frankoooo :)
Z Browaru Lwowskiego.
Z powodu Dnia Niezależności wszyscy ubierają się w narodowe stroje. Także Neptun na Rynku.
Obiekt w parku Stryjskim.
Hotel Żorż
Mniam Mniam
To było pożegnanie z tym cudem. Ale na blogu na pewno jeszcze Lwów powróci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz