środa, 23 marca 2011

Grabarz czy komornik ?

Dziś miałam ogromną niezmierzoną radość zamienić 3 słowa z człowiekiem, który pracował w swym krótkim życiu (młodszy ode mnie- cóż on może wiedzieć o życiu! .. a jednak, kurde) jako pomocnik komornika, a następnie jako pomocnik grabaża. Teraz chce otworzyć przedszkole. Napawa mnie to optymizmem !!! Wystarczy cieć, bleble trallalalla.
Okiej - trza ruszyć dupsko. Porzucam dotychczasową "karierę" i zajmę się zawodowo planowaniem-a-potem-niczego-nie-robieniem-by-plan-miał-chociaż-minimalne-szanse , oraz narzekaniem na własny los. W tym jestem niezła ! Oglądałam kiedyś film pt "Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi" - tytuł od razu mnie urzekł, ale film był kiepski. Urzekł mnie tytuł, gdyż ponieważ sądziłam że to będzie moja historia !! Z tym , że powinien być jeszcze podtytuł "Krótki poradnik jak nie znaleźć pracy, nie być szczęśliwym w związku, zadręczać się problemami i przytyć 10 kilo". Hit i bestseller empiku. 
Służę też uprzejmie, śliczniusio uprzejmiusio służę małą poradką dla moich milusińskich, jak robić sto rzeczy naraz i żadnej z nich nie robić dobrze, jak myśleć i planować jednocześnie 8 swoich dróg życiowych, z których każda skończy się zanim wdziejesz drugiego sandała.
Plus mała broszurka informacyjna, w jaki sposób dokuczliwie i nie do zniesienia kłócić się z drugim człowiekiem, mieszkając w jednym pomieszczeniu o metrażu aż 20 aż. Druga osoba w ramach focha musi siedzieć w kibelku. Wiosna !




Powinnam mocno trzymać się swojej wizji.


Bo inaczej skończę pod mostem !