czwartek, 10 lutego 2011

Niewiele potrzeba do szczęścia

A konkretnie - CZTERY piękne bytowości - cudowne osoby ludzkie (moje mieszkanie jeszcze nigdy nie zaznało takiego tłoku :D ) i tajemnicza mieszanka przeznaczona do spożywania w celu wprawienia się w stan upojenia :)

Jedno z moich ulubionych zdjęć - to miejsce zawsze wprawiało mnie w optymizm (a dziwne).

wtorek, 8 lutego 2011

Cieć malinowy

Czasem chcieć to tylko chcieć
.Z ostatnich WO: "Przecież to żadna nowość, że zastępy ludzkich mrówek wykonują w cichej rezygnacji swe zadania, a od czasu do czasu któraś z nich (z racji szczęścia, znajomości, urodzenia lub autentycznej genialności) wskakuje na poziom dla większości będący tylko marzeniem" . Ten poziom w dużej części przypadków oznacza zysk. Młodzi ludzie, którzy mieli nieszczęście ukończyć milion fakultetów humanistycznych, poświęcając się przy tym całkowicie edukacji i będąc w tym naprawdę dobrymi, a więc - ipso facto nie są "młodzi i doświadczeni" mają, kurde, przerąbane. Tymczasem istnieje iluzoryczna wizja młodego menedżera zaraz po studiach zarabiającego 4 tys. i każdy student 5 roku myśli " gdzie to bezrobocie ? Ja dam sobie radę ! Na pewno znajdę super pracę następnego dnia po obronie i będę piąć się po szczeblach kariery aż na szczyt. Dziś jest tyle możliwości ! ".
Nie tracę nadziei, że mimo wszystko wskoczę na ten wyższy poziom - łudzę się podobnie jak całe zastępy moich bezrobotnych równieśników albo, co gorsza, kolegów po fachu tyrających na umowę zlecenie za śmieszną kasę.Gdy już nawet ja przestanę w to wierzyć, naprawdę mogę szukać suchej gałązki, że tak to ujmę. Czołem !!!

Podoba mi się ten piecyk.